Wiecie wielu chrześcijan zachowuje się i myśli tak, jakby
łaska zbawienia była bożą pożyczką, którą muszą oddać/odpracować… a nie jak
boży dar/prezent… czy ktoś z was odpracowywał kiedyś urodzinowe prezenty?
A jak
byś się czuł, gdyby twoje dziecko przyszło i powiedziało: „Mamo/tato dziękuję
za prezent, co mam tobie dać, co zrobić, aby go odpracować?” Nie wiem jak ty,
ale czułbym się zasmucony, że moje dziecko nie cieszy się w wolności z daru
jaki mu sprawiłem.
Bracia i siostry… nie o zasmucenie Pana Boga tu chodzi, ale coś
znacznie bardziej poważniejszego, o krzyż Jezusa Chrystusa… nasza chęć
odpracowania godzi w ofiarę Jezusa, lekceważy ją i pomniejsza...
Fragment kazania Piotra K. "Łaska potrzebna od zaraz" na które zapraszamy już w piątek 1 czerwca 2012r do Zamkowego Młyna w Krapkowicach, godz. 18.00, 4 piętro.


